facebook - podziel się

kasia i jacek - "szpitalny" plener ślubny ...



kilka słów o ...

... miejsce przewija się czasem, choć coraz trudniej jest tam się dostać. Lokalizacja w stylu "opuszczone.com", a dodatkowo pogoda chyba też się "wczuła w rolę" i zrobiło się ponuro. Jasne szkła w ruch i próbujemy, wymyślamy, sporo się przy tym wszystkim śmiejemy. Karta się zapełnia zdjęciami, buty zapełniają się wodą, a na ustach ciągle króluje uśmiech. I tak było do końca. Kasia i Jacek dzielnie wytrzymali. Dzięki Wam za miłe chwile spędzone razem! Liczę, że zobaczymy się jeszcze kiedyś... pewnie już nie przy okazji pleneru ślubnego, ale przecież to nie jedyny powód do robienia zdjęć...