referencje - czyli co ludzie powiedzą
2011-09-24parę pięknych słów od Ani i Huberta ...
... zbierałem się, żeby jakoś godnie odpowiedzieć Ani i Hubertowi, ale w końcu odpuściłem i napisałem WIELKIE DZIĘKUJĘ i że nie potrafię ująć, jaką ogromną radość sprawiły mi ich słowa. Nie myślicie chyba, że planowałem je przed Wami ukryć :)
Ponoć wszystko co piękne musi rodzić się w bólu... Lecz nie w przypadku fotograficznych projektów, które popełnia Grzegorz! W Jego wykonaniu fotografia staje się formą sztuki. Grzesiek z właściwą sobie wrażliwością, w jedyny, niepowtarzalny sposób zatrzymuje czas w kadrze. A czyni to, wierzcie nam, w sposób wręcz niezauważalny dla otoczenia (co pozostaje nie bez znaczenia podczas takiego dnia jak ślub, gdy emocje wręcz wylewają się z każdego kąta). Tak właśnie dzieje się, gdy człowiek robi coś z pasją i stuprocentowym zaangażowaniem. To właśnie miłość do fotografii sprawia, że w każdym swoim kadrze Grzegorz przekracza granice, wciąż poszukuje nowych, nieszablonowych rozwiązań. Nigdy nie podąża już raz przebytą drogą. Patrząc na całą galerię można zauważyć, że każde spotkanie z ludźmi, staje się dla Niego inspiracją i wytwarza pewien rodzaj chemii, której efekty można później podziwiać latami! Właśnie ta niepowtarzalność i otwartość w sposobie postrzegania rzeczywistości sprawiła, że zdecydowaliśmy się wybrać właśnie Grześka, by uwiecznił swym obiektywem ten ważny dla nas dzień (a później wyjątkową w swym klimacie sesję). I był to najlepszy z możliwych wyborów! Wspaniałe jest to, że przy takiej współpracy, porozumienie można odnaleźć na tylu płaszczyznach, bo dla Grześka nie ma rzeczy i pomysłów niemożliwych do zrealizowania, o czym mogliśmy się przekonać podczas naszej sesji w „Starym Kinie”. Pełen profesjonalizm z odrobiną szaleństwa, przyprawiony szczyptą dobrego humoru i całkiem sporą dawką wspaniałej zabawy!
PS. Dodatkowy plus za posiadanie wspaniałej żony :)
Pozdrawiamy Was serdecznie!
I dziękujemy za wszystko!
Ania i Hubert
Jeszcze raz, Aniu i Hubercie, wielkie dzięki!!!
2011-08-27p&p&p czyli Paulina i Przemo piszą ...
... Każdy sezon ślubny to mieszanina ogromu wrażeń, emocji i doświadczeń. Do tych najbardziej lubianych przeze mnie należą sytuacje, gdy dostaję takie oto listy od Par Młodych. Jest mi wtedy bardzo, ale to bardzo miło. Tak, że aż muszę się tym z Wami podzielić :)
Grzegorzu,
Dziękujemy za piękne zdjęcia, które wzbudziły i nadal wzbudzają podziw kolejnych osób oglądających nasz album ślubny.Odbierając zdjęcia nie byłam zaskoczona efektem, ponieważ już wcześniej zapoznałam się z Twoją twórczością i spodziewałam się bardzo dobrych zdjęć:)
Przemka natomiast oczarowała ich naturalność, kolorystyka i my rzecz jasna na nich.
Ponieważ na co dzień nie zajmujemy się modelingiem :) i nie mamy doświadczenia w pozowaniu, wielkie słowa uznania dla Ciebie za to, że na Twoich zdjęciach wyglądamy naprawdę zjawiskowo :)
Dziękujemy za bardzo miłą współpracę, elastyczność i pomoc między innymi w załatwieniu super balonów :)Plener przed samym ślubem bardzo nas zrelaksował i przyniósł naprawdę rewelacyjne efekty. Aż chciałoby się więcej...
Mamy liczną rodzinę na wydaniu - dlatego polecać Cię gorąco będziemy.
Do miłego,
Paulina i Przemek
Serdecznie dziękuję za ogrom miłych słów. Co nieco odpisałem Wam też w mailu. Do zobaczenia !!!
2011-08-20aśka, marcin ... i parę "ostrych" słów
... kurz po zamieszkach w Londynie delikatnie opadł a w mojej skrzynce pojawił się "list z wysp" [zlepek wyrazów prawdopodobnie trudny do wymówienia dla "nie naszych"]. Autorką listu jest Joanna - jedna z dwóch pierwszoplanowych ról w spektaklu pod tytułem: "ślub, przyjęcie i ... plenerowe ciał gięcie". Jakże miło zrobiło się na duszy operatorowi urządzeń zatrzymujących czas. Serdeczne dzięki za całą masę miłych słów.
Piszę na świeżo by jak najlepiej przelać myśli na papier... Dziękujemy za przepiękne zdjęcia!
Są dokładnie takie jakich oczekiwałam, jakie miałam nadzieje że będą. Wczoraj gdy je dostaliśmy oglądaliśmy kilka razy raz za razem:)
Dziś gdy tylko wstałam - nie umyłam zębów, nie wypiłam kawy, nie zasłałam łóżka tylko pierwsze co... oglądałam zdjęcia :) Teraz z perspektywy czasu widzę że mimo iż myślałam inaczej, ten dzień był dla mnie stresujący i troszkę mi umknęło pod napływem emocji i nerwów, a dzięki tym zdjęciom mogę sobie wszystko odtworzyć i przeżyć ponownie już na spokojnie :):)
Ponadto te zdjęcia to male dzieła sztuki, za każdym kolejnym razem odkrywam w nich coś czego nie zauważyłam poprzednim...tyle detali, tyle kolorów, tyle uśmiechów, gestów, min śmiesznych i tych wzruszających...
Sesją w Łagowie jestem zauroczona! Warto się było przetapiać w to upalne popołudnie...rewelacja i żadne słowa nie ujmą odpowiednio mego zachwytu, tym bardziej że Łagów to moje ukochane miejsce...
Też mam sporo faworytów i zgadzam się Twoim typem również - cudeńko! Och naprawdę wiele by można tu pisać i zachwycać się bez końca. Musimy kiedyś powtórzyć sesję na którąś z rocznic ślubu :)
[...]
Pozdrawiamy Asia&Marcin.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję za piękny list. Do zobaczenia ... np. w szklanym oku obiektywu!
2011-07-22słów kilka od Basi i Rafała
... zmęczenie, niewyspanie, podkrążone oczy, odleżyny (może bardziej "odsiedziny") na tyłku - wszystko to znika, jak dostanie się takiego oto maila:
Dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy…..
Grzegorz, słowom uznania i podziwu dla Twojej pracy chyba nie ma końca…
Pierwszy kontakt z Twoją twórczością mieliśmy kilka lat temu, przy okazji ślubu kolegi i już wtedy wiedzieliśmy, że nasze wesele musi być uwiecznione właśnie Twoimi fotografiami... urzekło nas bowiem Twoje spojrzenie na te wszystkie momenty, chwile, sekundy, najważniejszego dnia w życiu dwojga biorących ślub ludzi!
Tak więc jedną z pierwszych rzeczy, zaraz po ustaleniu daty naszego ślubu, był telefon do Ciebie, i te moje zaciśnięte kciuki i myśl "żeby tylko się zgodził, żeby tylko miał czas i ochotę być u nas..." i udało się... i do dziś dnia, patrząc na każde zdjęcie w albumie, cieszymy się, że byłeś i uwieczniłeś ten ważny dla nas dzień!!!
Bo to nie są zwykłe zdjęcia... to dzieła sztuki, to uwiecznione momenty i chwile jakimi wypełniony był ten czas... czas przygotowań, czas ślubu, wesela i tej przepięknej sesji plenerowej!!! Zdjęcia są tak radosne, bajkowe, momentami dostojne a inne zachwycają naturalnością i w tak przepiękny sposób oddają emocje nasze i naszych bliskich... Album oglądamy w tą i z powrotem i oczu oderwać się nie da... i chce się więcej i więcej... każde zdjęcie to chwila ujęta w niewiarygodny sposób, która zostanie z nami do końca życia...
Jesteśmy zachwyceni, wzruszeni i pełni pozytywnych emocji patrząc na nasze zdjęcia i za te wszystkie dobre chwile ogromnie dziękujemy.
Mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy mogli skorzystać z Twojej twórczości.
Żaden inny już fotograf... tylko OBYWATELGC!!!
Pozdrawiamy serdecznie
Basia i Rafał
p.s. Twój tekst z sesji plenerowej "Rafcio nie szczerz się" bawi nas do łez po dziś dzień :))))) i Rafcio nadal się szczerzy hihi :)
Wielkie, seeerdeczne dzięki za przemiłe słowa !!! Współpraca z Wami przyniosła mi dużo radości i satysfakcji. Pozdrawiam.
2010-11-22Maria i Natalia szrajbnęli ...
... a precyzyjniej Natalia i Mariusz zwany Mariem, Marią, Marlonem i kto tam wie jak jeszcze... napisali parę słów, którymi - jak to ja - mam zamiar się z Wami podzielić. A więc do rzeczy:
Drogi Grzegorzu, bardzo dziękujemy Tobie za doskonałe uchwycenie najważniejszych, najzabawniejszych, najbardziej wzruszających momentów ... Za nasz ślub, nasze wesele, za nasz plener, za naszą pamiątkę, która zachwyca każdego. Za zdjęcia - piękniejsze aniżeli moglibyśmy sobie wymarzyć. Za spełnienie naszych oczekiwań, za pełen profesjonalizm i podejście do sprawy z humorem :) Za to, że dzięki Tobie z uśmiechem na ustach patrzymy na nasze zestresowane twarze i z łezką w oku, wspominamy jaki był to dla nas piękny dzień. Jednym słowem rewelacyjna rewelacja :) Wiemy na pewno, że nasza znajomość tak łatwo się nie zakończy i jeszcze nie raz poprosimy, abyś zatrzymał dla nas czas...
Pozdrawiamy
Nati&Mario
PS. Mario; "Gregory na Prezydenta !" :):):)
Wysypało ostatnio cosik. Muszę chyba opracować sobie jakiś szablon odpowiedzi ... hmmm, chyba się jednak nie da ... trzeba każdorazowo ...
Kochani, serdecznie Wam dziękuję i liczę, że jeszcze nie raz się zobaczymy !!!
2010-11-15rozprawka...
... jak to było? wstęp, rozwinięcie, zakończenie? Nie pamiętam dokładnie, w każdym razie to, co przesłali mi dzisiaj Aśka i Sebastian jest dłuższe chyba od mojej matury z "polaka". Jak dojdę do siebie, to może zacznę bardziej racjonalnie się zachowywać. Pozwólcie, że podzielę się z Wami tym, co napisali:
No więc zaczynając od samego początku skusiła nas Twoja oferta na stronce internetowej. Zawsze miałam słabość do niestandardowych zdjęć. Sebastian też ma wybredny gust :) To co nas urzekło na Twojej stronie to fakt, że żadne zdjęcia nie są nawet podobne. Każde inne, dla osób znajdujących się na nich - na pewno wyjątkowe. Kiedy przyjechaliśmy do Ciebie po raz pierwszy, aby podpisać umowę, spodobała nam się Twoja bezpośredniość. Takie ludzkie podejście do klienta :) Porozmawiałeś z nami, spytałeś co nas interesuje, rzuciłeś kilka pomysłów, które nawet nie przyszły nam na myśl (jak choćby poczekać miesiąc po ślubie żeby zrobić zdjęcia!). Pomysły jednym słowem super a realizacja jeszcze lepsza :) Potrafiłeś skrytykować niektóre swoje zdjęcia (mimo, że nam się podobały), a wydaje nam się że nie każdy to potrafi. Także duży plus za skromność. Rozmowa przebiegła mile i oboje z (wtedy jeszcze) przyszłym mężem wiedzieliśmy że nas "kupiłeś".
Najbardziej baliśmy się właśnie tego, kiedy zdecydowaliśmy się na miejsce do sesji na którym już byłeś, że niestety zdjęcia będą podobne. Te same ustawienia, to samo tło i bohaterzy, no może w innych strojach. I tym większe było nasz zaskoczenie i zdziwienie kiedy pojechaliśmy odebrać od Ciebie zdjęcia. Ani jedno nie było podobne do poprzedniej sesji!
A sama sesja była zabawna i pewnie jeszcze długo będziemy ją wspominać! Pomijam fakt że zaczęła się o 7.00 rano i było potwornie zimno! Pojechaliśmy w poszukiwaniu "mgły" :) oczywiście jak na złość jej nie było, więc sami musieliśmy generować parę ;P następnie zdjęcia w polu buraków i sytuacje tzw "intymne". Mróz, korowody samochodów, szczękanie zębów i blask flesza! Mega romantycznie :P nie obyło się oczywiście bez próby potrącenia nas pociągiem, gdzie pan maszynista okazał nam pełne uznanie wołając i machając nam "przyjaźnie" rękoma :) następnie koparka na żwirowni no i oczywiście rosa! Tak, udało nam się znaleźć i uwiecznić rosę! Część sesji w szpitalu odbyła się zgodnie z planem. Nawet słonko wyszło nam ładnie świecić, jednak najbardziej rozbawieni byliśmy wizytą u Twoich sąsiadów w celu uchwycenia odrobiny kolorów jesiennych. Nie przeszkodziło nam nawet to, że ich nie było :) Tak więc dzień sesji był świetny.
O weselu i ślubie nie wspominamy bo dla nas był to wyjątkowy dzień tak czy owak i na zawsze pozostanie w naszych sercach :) miło nam, że towarzyszyłeś nam w tym dniu, a jednocześnie, że obecność aparatu nie krępowała nas jakoś szczególnie ;) poza tym raczej nie mamy natury osób tzw. "narcystycznych" które uwielbiają godzinami spoglądać na własne odbicie w lustrze! Jednak kiedy dostaliśmy od Ciebie album i zobaczyliśmy siebie z drugiej strony obiektywu, to muszę przyznać, że moglibyśmy się przyzwyczaić do ciągłego spoglądania na siebie :)
Podsumowując bardzo dziękujemy Ci za cudowną pamiątkę jaką dla nas zrobiłeś :) mamy nadzieję, a raczej wierzymy w to, że każdy znajdzie u Ciebie coś dla siebie. Do zobaczenia następnym razem... może tym razem za 8 miesięcy ;P
Pozdrawiamy Asia i Sebastian
Peany dziękczynne za tak piękne słowa obiecuję wyśpiewywać co wieczór przed snem! Dziękuję Wam serdecznie i do zobaczenia !!!
2010-11-02justyna, michał i kilka słów od nich
... kilka słów od Justyny i Michała:
Grzegorzu,
Po raz kolejny dzisiaj oglądamy nasze zdjęcia ślubne. Dziękujemy Ci za towarzyszenie nam w tych najpiękniejszych momentach naszego życia. To był dobry wybór! Doskonale uwieczniłeś na fotografiach autentyczne emocje – szczęście, zachwyt, wzruszenie, radość, które towarzyszyły tego dnia nam oraz naszym gościom. Nie ulega wątpliwości, że jesteś dobrym obserwatorem i profesjonalistą. Na ślubie i przyjęciu byłeś niemal niezauważalny przez co narobiłeś dużo niesamowitych zdjęć.
Michał oświadczył mi się nad morzem, więc od tego dnia kiedy na morskiej plaży powiedziałam „tak” nie wyobrażałam sobie innego miejsca na zdjęcia ślubne w plenerze. Wiedziałam, że jesteś idealną osobą, która pomoże nam spełnić te marzenia. Sesja plenerowa w Łebie w tak niecodziennych strojach była dla nas niewątpliwie atrakcją – świetnie się przy tym bawiliśmy, dodatkowo ta piękna pogoda, którą nam zamówiłeś pomimo kończącego się lata:) i wszedłeś nawet z nami do wody – czego się nie robi aby zrobić efektowne zdjęcia:) Wrażenia z sesji – niezapomniane.
Zdjęcia są wręcz artystyczne – widać, że pracujesz nad każdym z nich aby wydobyć to co najlepsze. Każda fotografia jest zrobiona z pomysłem, każda zawiera jakiś przekaz. Zdjęcia zachwycają nie tylko nas ale wszystkich, którzy mieli okazje je oglądać.
Wyjątkowy album przenosi nas do tamtych chwil, a z każdą przerzuconą jego kartą wracają nam miłe wspomnienia. W piękny sposób na kartach albumu przekazałeś momenty naszego ślubu – fotografie kolorowe, w sepii, czarno – białe. Zdjęcia będą przypominały nam nasz ślub ale również wspaniałego fotografa, dla którego fotografia jest pasją. Stworzyłeś niezwykły fotoreportaż, który dzięki Tobie będzie dla nas bezcenną pamiątką na całe życie. Wiemy, że wracając do tych zdjęć teraz i za kilkanaście lat nigdy się nam nie znudzą. Będziemy Ciebie polecać naszym znajomym i z pewnością my jeszcze w ważnym momencie naszego życia skorzystamy:)
Pozdrawiamy i jeszcze raz dziękujeeeeemy! - Justyna i Michał
Wrażenie, pod jakim bywał Wielki Brat jest niczym przy tym, co ja teraz czuję. Dzięki wielkie!
2010-10-04comment by werkli...
... niechaj nastanie na chwilę żywy kolor:
Po obejrzeniu już sobie na spokojnie tych zdjęć stwierdzamy, że są rewelacyjne :) Aż chyba sobie cały pokój nimi udekoruje, bo nie mogę się zdecydować, które najlepsze :D Bawiliśmy się przy tym również świetnie i naprawdę bardzo się cieszymy, że zdecydowaliśmy się na drugą sesję, bo to jednak pamiątka na całe życie, a do tego jaka :)
Jeszcze raz dziękujemy
i serdecznie pozdrawiamy
Dziękuję baaaaardzo za miłe słowa. Przyznam szczerze, że tą sesję zapamiętam w sposób szczególny.
2010-08-23entry in red ...
... zarumieni się - zarówno od koloru czcionki, jak i koloru moich policzków, który pojawił się po przeczytaniu kilku słów od Kamili:
...."Grzegorzu...co tu dużo mówić (pisać)...zdjęcia rewelacyjne,wyjątkowe, niepowtarzalne. Emocje uwiecznione na takich fotografiach to pamiątka na całe życie. Sesja nad morzem, hmmm była chyba bardziej ekscytująca niż całe wesele :-) Jeszcze raz dziękujemy za mile spędzony czas i Twój profesjonalizm.
Pozdrawiamy!
Kama i Sz...ymon
Seeeeerdecznie dziękuuuuuujęęęęęęęę... i do następnego razu !!!.
2010-08-03będzie znowu na czerwono
... niespodzianka z samego rana. Nikt nie spodziewał się hiszpańskiej inkwizycji - tak też ja nie spodziewałem się przeczytać od rana tak miłych słów. Serdecznie za nie dziękuję. Cytując autorów:
...."Grzesiu jeszcze raz dziękujemy za zdjęcia, są boskie!!! I nie tylko my się nimi zachwycamy :) Ilekroć je oglądamy za każdym razem dostrzegamy w nich coś nowego, właściwie to one żyją swoim życiem... są tak naturalne i piękne. Nie wspomnę już o plenerze, z którego zdjęcia wyszły fantastyczne. Jeszcze raz dziękujemy za pełen profesjonalizm i fantastyczne zdjęcia.
Pozdrawiamy Iza & Darek"
Jeszcze raz dziękuję...
PeeS: Jeśli ktoś chciałby zobaczyć wybranych kilka zdjęć ze wspominanego pleneru - zapraszam do galerii.
2010-06-16kilka słów od Majki
... trochę się zrobiło monotematycznie od ostatnich dwóch wpisów, ale jednocześnie baardzo miło:
...." Kiedy szukaliśmy fotografa aby mógł towarzyszyć nam w najważniejszym dla nas dniu, oglądaliśmy tysiące prac innych fotografów. W ofercie Grzegorza znaleźliśmy styl i smak jaki nam odpowiadał, więc nie pozostało nic innego jak zaufać. To był doskonały wybór, a efekt końcowy naprawdę bardzo dobry. Zdjęcia oddają wszystko to co działo się w tym dniu jak i na sesji, zdjęcia dynamiczne, romantyczne, wesołe i w pełni oddające nasze szczęście...
Bardzo dziękujemy i mamy nadzieję ze spotkamy się gdy tylko los ześle nam małe tupiące nóżki ..... "
Majka i Sebastian
2010-06-15przesyłka dotarła ...
... w ramach autoreklamy, która wg niektórych ostatnio mi bardzo nie wychodzi:
przesyłka dotarła :)
Cóż… Pozostaje nam jedynie żałować, że nie zdecydowaliśmy się na podobną sesję w pierwszej ciąży. Miejmy nadzieję, że Pierworodny nam to wybaczy ;)
Grzegorzu – BARDZO DZIĘKUJEMY za kolejną cudowną pamiątkę!!
B & M
2010-02-19el referencio...
... w nawiązaniu do tych oto wydarzeń: http://obyw...maria-rafal..., http://obyw.../maria-rafal-plener..., dostałem ostatnio bardzo miłą wiadomość. Pozwólcie, że ją tutaj przytoczę:
Nasz fotograf G.C.
Niezbadany los i powikłane życia przypadki pozwoliły nam trafić na oddanego swojej pracy zawodowca – Grzegorza.
Jedną z największych przyjemności jaka może spotkać nowożeńców to powrót do chwil z dnia ślubu ujętych w pięknym albumie. Tę radość dodatkowo potęguje zachwyt najbliższych, którzy oglądając nasze zdjęcia wzruszają się razem z nami.
Zdecydowaliśmy się na sesję w plenerze w innym terminie niż ceremonia zaślubin. Z perspektywy czasu okazało się to trafnym posunięciem. Pozbywszy się stresu, bez zerkania na zegarek mogliśmy bowiem w pełni oddać się w ramy wariackiego obiektywu.
Od początku dało się wyczuć, że Grzegorz kieruje nami wedle zaplanowanego zamysłu artystycznego. Mobilizował nas do ciągłej aktywności aby zdjęcia wyszły jak najbardziej naturalne i spontaniczne. Ze swojej strony okazał się też niezłym akrobatą - gotowym na wszystko dla natychmiastowego ujęcia chwili w różnych warunkach ( np. uciekający z kadru koń lub ten sam zjadający bukiet panny młodej :).
Jeszcze raz Serdecznie Dziękujemy za Twoją pasję z jaką podchodzisz do pracy, która przełożyła się na niepowtarzalny klimat naszych zdjęć.
Pozdrawiamy !
M&R. Stelmach
2009-11-17korespondencja od basi i macieja...
...byli Bachna i Michu, pora na Bachnę i Macieja. Tak się złożyło, że ślubów Basi i panów na "M" we wrześniu mieliśmy co niemiara. Tak się też złożyło, że zarówno Basi, jak i Basi jak i panom na "M" efekty moich prac się podobały. Serdecznie dziękuję za przesłane miłe słowa:
Hej Grzegorzu, nie mieliśmy kiedy napisać, przepraszamy :)
Co do sesji i w ogóle ślubu i wesela.. to było świetnie. 5 września prawie Cię nie widzieliśmy - głównie w kościele - a to chyba dobrze nie? Zwłaszcza, że zdjęcia przeszły nasze wszelkie oczekiwania! Maciek powiedział, że to będą jedyne zdjęcia, do których będzie z chęcią wracał (a w jego ustach to baaaaaaaaaardzo poważny komplement, bo nie cierpi zdjęć!). Sesja była świetna, tylko szkoda, że taka krótka! Hmm.. prawie 4 godziny.. a minęło jak w 15 minut! Moment korytarzowo-welonowy bardzo nam się podoba.
Wiesz, że nasi rodzice byli raczej sceptycznie nastawieni, kiedy usłyszeli, że mieliśmy sesję w kinie i Ikei.. ale te zdjęcia podobają im się najbardziej! Mojemu tacie te na dachu i Ikeowe, a mamom z pomostu...
A dziadek popłakał się na widok tego zdjęcia, na którym jest z babcią i piją toast.
Dziękujemy Ci baaaaardzo, baaaardzo. Mamy nadzieję, że jeszcze się zobaczymy... może przy okazji jakiejś ciąży? :)
Jesteśmy strasznie zadowoleni. Wiemy, że będziemy polecać Cię dalej!
Pozdrawiamy,
Basia i Maciek R.
PS: Liczę, że wkrótce będę mógł zaprezentować wybrane zdjęcia ze ślubu/pleneru/wesela Basi i Macieja.
2009-11-17znowu miło ... jak mi miło
...Bachna i Michu... no właśnie. Mam nadzieję, że wkrótce znajdę chwilę na wystawienie kilku zdjęć z ich uroczystości. Póki co, pozwolę sobie na zacytowanie listu, który dostałem od tych świeżo upieczonych Nowożeńców.
Serdecznie dziękuję za miłe słowa!
Grzegorzu
Bardzo dziękujemy za zdjęcia. CAŁKOWICIE spełniły nasze oczekiwania! Oglądaliśmy je dziesiątki razy - wspaniale przywołują wspomnienia tego niesamowitego dnia! Wszyscy, którzy mieli już przyjemność je zobaczyć, mają podobne odczucia. Możesz liczyć na nas w zakresie reklamowania Twoich usług i niewątpliwego talentu :)
Bachna i Michu ;)
PS: Krótka zajawka tego, co się u nich działo, pojawiła się swego czasu na blogu.
2009-09-15za ciosem ...
...idąc za ciosem, jeszcze jedno krótkie copy&paste z maila. Znowu zrobiło się miło i znowu serdecznie dziękuję za miłe słowa!
Witam Panie Grzegorzu,
właśnie oglądam zdjęcia z naszej sesji - są super! Te kilka godzin, które minęły bardzo szybko "w błyskach fleszy" na długo pozostaną w naszych wspomnieniach - moja Justysia jest zachwycona, zresztą ja także, nawet mój Ukochany, którego trudno zadowolić powiedział, że fotki mu się podobają.
Dziekuję za płytke i pozdrawiam
Magda
2009-09-15miło...
...nie wyrabiam się! Kilka sesji fotograficznych do wrzucenia i niestety nie ma kiedy. W kolejce też ceremonie w kościele, reportaże z przygotowań i wesela. Może w 34-tym roku życia będę miał więcej czasu :) Póki co mam przyjemność znowu podzielić się z Wami czymś miłym. Skromność - to wiecie - moje drugie imię :)
Zdarzają się momenty, w których utwierdzam się, że to, co robię jest wartościowe, że ludziom się podoba, że ogólnie jest dobrze. Robi się wtedy miło. Bardzo miło.
Serdecznie dziękuję za miłe słowa!
Witaj Grzegorzu!
Zdążyliśmy już ochłonąć po weselu... ale zostały nam za to piękne
wspomnienia, które uwieczniłeś na zdjęciach. Nasze rodziny i znajomi są
nadal pod wrażeniem... do tego stopnia, że jedna z ciotek oglądając nasz
album ślubny krzyknęła "to jest dzieło sztuki!!!" Tak, tak Grzegorzu, nie
dosyć, że artysta, to jeszcze alpinista (ja do dzisiaj mam w oczach jak
się wspinałeś na altankę czy co to tam było...żeby zrobić nam zdjęcia z
lotu ptaka ;)) Dziękujemy Ci za to, że choć na chwilkę mogliśmy
przystopować w całym tym zgiełku. Każde zdjęcie ma swoją historię, którą
tworzyłeś razem z nami ;) i to jest piękne...
Pozdrawiamy serdecznie
Agnieszka i Krzysztof Tomczak
2009-08-08zrobiło się referencyjnie...
...chyba zrobię na to osobną sekcję :) "Tyle" już tego, że wręcz nie wiem, co z tym wszystkim robić - żartuję oczywiście. W każdym razie zawsze jest mi bardzo miło, gdy dostaję tego typu wiadomości od Par Młodych, z którymi "już skończyłem". Zawsze liczę, że ta jedna usługa będzie drzwiami do kolejnych w przyszłości - w końcu "zwykle" po ślubie dzieje się coś w temacie potomstwa - a to i sesja ciążowa po drodze może się przytrafić, a to potem sesja rodzinna. Oferta fotograficzna może się poszerzać do woli. "Studio foto" do dyspozycji i ...
Ale wracając do sedna tego i tak już przydługawego wpisu. Drodzy Marto i Marcinie, tfuuu, tfuuu, tzn. Magdo i Mateuszu :) Serdecznie dziękuję za Wasze miłe słowa i polecam swoje - jak to nazwaliście - "usługi fotograficzne" :)
Dziękujemy za wyluzowaną atmosferę w czasie sesji ślubnej i rewelacyjne zdjęcia. Jesteśmy wdzięczni [przyp. moderatora - wycięto słowo "Panu" jako nie na miejscu :)] Grzegorzowi za dyskrecję i wyłapanie emocji na twarzach naszych i rodziców oraz gości. Z otrzymanych zdjęć bije pasja fotografa, to są zdjęcia z duszą, do których będziemy często wracać... Wszyscy, którzy obejrzeli nasze zdjęcia, są nimi zachwyceni tak samo, jak my. Z pewnością warto skorzystać z usług fotograficznych [przyp. moderatora - znowu usunięto "Pana" :)] Grzegorza - będziemy go szczerze polecać innym.
2009-03-30podziękowania ...
...kto nie lubi dostawać takich wiadomości - ja np. lubię :) Utwierdza mnie to w przekonaniu, że spojrzenie, umiejętności i nasze zaangażowanie skutkują radością innych...
Chcielibyśmy baaardzo podziękować za zjawiskową sesję "z brzuszkiem", której efekt przerósł nasze najśmielsze oczekiwania!!! Każdy w sesji miał swoje "5 minut" (zwłaszcza ten przystojny pan od doświetlenia:)) Modelka czuła się naprawdę wyjątkowo (choć czasem myliła prawo-lewo...., ale ponoć kobietom oczekującym syna prostują się zwoje mózgowe...)
P.S. Mam nadzieję, że to wróci do normy po porodzie ;)
Justyna, Rafał i Wojtala
Pe. es. Z dużym oooopóźnieniem, lecz równie szczerze dziękujemy za świetną choć trudną (warunki pogodowe i porażająca uroda niektórych weselników:)) sesję ślubną w Kościelisku. Chciałoby się rzec - musimy to kiedyś powtórzyć, ale przy zdecydowanie lepszej pogodzie...
2008-09-30ania i grzegorz - zrobiło się nam miło...
Drugiego sierpnia mieliśmy przyjemność fotografować uroczystość Ani i Grzegorza we Wrocławiu. Ślub miał miejsce w kościele Najświętszej Marii Panny na Piasku, wesele w Hotelu Tumskim - zaraz obok. W trakcie wesela aż dwa razy udało nam się uciec gościom i zrobić zdjęcia plenerowe na pobliskich mostach, trawnikach, bruku, placach, ...
Ogromne podziękowania dla mojej lepszej połowy Moniki, bez której oba krótkie plenery byłby znacznie trudniejsze. Zwana od jakiegoś czasu "nepalskim tragarzem", nie tylko swoimi barkami, ale przede wszystkim głową bardzo pomogła przy robieniu zdjęć.
Wracając do AiG - młodzi chcieli sami skomponować sobie album, więc od nas zamówili zdjęcia w formie elektronicznej. Mam z tym problem, bo zawsze robię ich za dużo, ale liczę, że daję potem Młodym duży reportaż i dużo zdjęć plenerowych, co daje im możliwość wyboru tych zdjęć, które podobają się im najbardziej.
Zastanawialiśmy się, jak zareagują po otrzymaniu płyty DVD ze zdjęciami. No i się przekonaliśmy :) Cytując autorów:
Chcielibyśmy bardzo serdecznie i ciepło podziękować za śliczne zdjęcia
z najważniejszego dla nas dnia. Wyglądają naprawdę niesamowicie i
wszyscy są nimi zachwyceni. Sesja "dzienna" i "nocna" były bardzo
miłym i odstresowującym przerywnikiem wesela, a to oczywiście za
sprawą Twoją Grzegorzu i jakże dzielnej Pomocniczki Moniki ;)
Pozowanie do zdjęć było czystą przyjemnością , a efekty są wspaniałe
:)
Dziękujemy bardzo i pozdrawiamy!
Ania i Grzegorz
Zrobiło nam się bardzo miło. Serdecznie Wam dziękujemy za te miłe słowa i polecamy się Waszym znajomym :)
Pozdrowienia
Monika i Grzegorz