facebook - podziel się

konie[c]...



kilka słów o ...

Ciekawa sytuacja... Zgłosili się do mnie Młodzi, którzy odczuwali po swojej ceremonii i plenerze pewien niedosyt. Minęło już kilka(naście...) tygodni od ich ślubu, ale ciągle mieli ochotę w "specjalny" sposób zapamiętać ten moment. Zdecydowali się na drugą sesję - u mnie. Zadanie dosyć trudne, bo raz, że efekty ich pierwszej sesji u poprzedniego fotografa nie do końca im się podobały, po drugie Panna Młoda zdradziła, że co nieco o fotografii wie i mieliśmy nawet okazję trochę o niej porozmawiać. Dodatkowo ... konie okazały się nie do końca akceptować biel sukni młodej mężatki, a silny wiatr i hałasujące liście na drzewach dookoła "stadniny" potęgowały tylko stres u czworonożnych. Tak to się mniej więcej zaczęło ... a jak się skończyło - widać powyżej.